Czym jest Master Mind
Biznes,  Wszystkie

Co dał mi udział w mastermind. Czy było warto?

Właśnie zakończyłam udział w jednym z dwóch mastermindów, do których zgłosiłam się, w odpowiedzi na ogłoszenia zamieszczone na facebooku. Pierwszy zdecydowałam się kontynuować, ale ponieważ nie chcę uczestniczyć w więcej niż 2 spotkaniach kreatywnych tygodniowo – z jednego chciałam zrezygnować na rzecz innej grupy, którą zainicjowałam osobiście. Jakie są moje odczucia po 5 tygodniach mastermindu?

Udział w obu grupach był bardzo pomocny. Ale obie znacząco się różniły. Pierwszy będę kontynuowała, dlatego skupię się na tym, który jednomyślnie, całą grupą zakończyliśmy.

Co dał mi udział w mastermindzie?

1. W końcu sprecyzowałam swoje biznesowe bolączki. Musiałam usiąść i nazwać swoje problemy po imieniu. To był dla mnie pewien przełom.

2. Rozmowy o problemach w innych firmach podsunęły mi nowe pomysły, które mogę zaadoptować na swoim podwórku, ale też potwierdziły, że moja ścieżka jest właściwa i powinnam tylko rozszerzyć działania.

3. Dzięki niemu lepiej zorganizowałam sobie tydzień pracy – obudził we mnie poczucie, że panuję nad własnym czasem. Przez to, że głównie pracuję samodzielnie, mam tygodnie, gdzie jestem mniej produktywna, a zadania rozwlekają się. Należenie do grupy, która omawia dane zagadnienia na cotygodniowych spotkaniach, pozytywnie wpłynęło na moją organizację – do każdego spotkania trzeba było się choć trochę przygotować.

Na pierwszy rzut oka zostaliśmy świetnie dobrani. Dwoje uczestników prowadziło swoje e-sklepy, w tym jeden uczestnik posiadał również sklepy stacjonarne. Dzięki temu mogłam dowiedzieć się jak wygląda sprzedaż offline i czy powinnam w nim szukać przestrzeni dla siebie. Drugi uczestnik prowadził firmę oferującą m.in. usługi hostingu. Trzeci planował uruchomienie aplikacji skierowanej do konkretnej grupy odbiorców i miał doświadczenie w pracy nad SEO. Moderator rozpoczął prace nad własną marką osobistą z sektora finansowego.

I co poszło nie tak?

Nie żałuję ani jednej chwili spędzonej z tą grupą. Bo to dzięki niej wiem już, jakiego mentora powinnam szukać dla siebie i na jakim poziomie zaawansowania powinien być. Potrzebuję jednej osoby lub grupy z jeszcze większym doświadczeniem.

Mam wrażenie, że wszystko w Pupilu robię na właściwym poziomie, ale ambicja każe iść wyżej. Z jednej strony nie chcę już prowadzić małej działalności. Chciałabym mieć przynajmniej kilkuosobową załogę. Z drugiej strony, to powoduje presję i poczucie większej odpowiedzialności za innych (za ich wypłaty, zadowolenie z pracy), wymaga zwiększenia budżetu związanego z kosztami firmy. Nie chcę już być w tym sama.

Przed przystąpieniem do mastermindów, czułam, że dopadł mnie zawodowy chaos. Bardzo potrzebowałam rozmowy z innymi właścicielami firm. Teraz mam wyznaczoną ścieżkę i konkretny cel, który chcę osiągnąć. Warto szukać nowych „zawodowych przyjaciół” i… warto rozmawiać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.