Biznes,  Marketing

InstaStories które nie nudzą, czyli jak prowadzić swój InstaSerial

Od jakiegoś czasu staram się regularnie udzielać na InstaStory swojej marki PupiLu.pl – @pupilu_pl. Wychodzi mi to czasami lepiej, czasami gorzej… Nadal nie mam wprawy, język mi się plącze, ale próbuję, bo jak inaczej można się czegoś nauczyć? Obserwuję dużo profili prywatnych i firmowych, i wyciągam z nich wnioski. Staram się wszystkie wprowadzać w życie.

W związku z moim zainteresowaniem jakim jest między innymi marketing w branży zoologicznej, obserwuję dużo firm zajmujących się produkcją psich akcesoriów, szkołami dla psów, itp. Dochodzę do smutnego wniosku… nie trafiłam jeszcze na żadną firmę, której przedstawiciel chociażby próbował nagrywać co robi, jak wygląda jego praca „od środka”, jak wyglądają jego produkty (czy szkolenia) z innej perspektywy, niż tylko ładnych zdjęć. Czy my psiarze wolimy gadać do psów, niż do telefonów? ;)

Jeśli dopiero planujesz nagrywać, mam dla Ciebie kilka wskazówek.

Unikaj:

  • gubienia wątku, rozbijania historii na części pierwsze,
  • nagrywania ponad 15 filmów dziennie,
  • ciągłego używania zdrobnień i tych samych słów (np. „słuchajcie” na początku każdego filmu).

Jakie powinny być InstaStories:

  • przemyślane, w większości z konkretnym przekazem – opowiadaj historię (o storytellingu napiszę osobny tekst),
  • krótkie – bez zbędnych słów i przerywników,
  • powinny dotyczyć 1-2 wątków dziennie.

I najważniejsze, pozwól czasami o sobie zapomnieć. Po sobie widzę, że gdy kilka dni nie widzę filmów od jakiejś osoby, zastanawiam się czy to wina algorytmu Instagrama, czy coś się stało po drugiej stronie? Jest to dowód na to, że ktoś głęboko zapadł mi w pamięć i wręcz domagam się jego powrotu. To plus dla influencera. Ogromny!

A czy firma może być influencerem? Oczywiście! Ten termin nie jest przypisany tylko dla blogerów. My, właściciele marek, powinniśmy wyznaczać trendy!

Odbiegając choć trochę od branży zoologicznej, zaprezentuję kilka przykładów bardzo dobrze prowadzonych InstaStory:

@ladygugublog – krótkie, dotyczące konkretnego zdarzenia / historii, humorystyczne (sarkastyczne). Kinga nawet jak się pomyli, umie w dowcipny sposób wyjść z opresji. Jej stories dotyczą głównie spraw domowych (i jak nie zwariować z dziećmi), a filmiki przeplata leżącym na kanapie (oczywiście bezprawnie!) psem rasy cavalier (już wiecie jak na nią trafiłam) oraz przeglądem szafy.

@kasia_ograniczamsie – również krótkie, przemyślane filmy o tym jak dbać o środowisko, podane przyjemny sposób, bez zbędnego spięcia. Kasia pokazuje również swoje drobne „wpadki”, bo bycie eko wcale nie jest takie łatwe.

@kundelek.na.biegunie – kundelek i jego państwo często każą na siebie czekać. I może dlatego dzisiaj o nich wspominam. Na pewno odznaczają się tym, że nadają do nas z odległego kraju, a ich praca i studia są niezwykle ciekawe (Aga pracuje przy wystawie o historii Tytanica, a Konrad studiuje technologię drewna i… naprawia fortepiany!). No właśnie, ciekawe co u nich słychać?

Branża zoologiczna jest daleko w tyle za markami odzieżowymi czy kosmetycznymi jeśli chodzi o promowanie się na Instagramie. A to duży błąd. To medium przyciąga uwagę ładnymi zdjęciami, a później uzależnia serialami tworzonymi przez ludzi. I tych którzy robią to prywatnie, i tymi którzy mówią w imieniu firmy.

Pamiętaj, ludzie lubią telenowele bo dzięki nim mogą podglądać życie innych (nawet to fikcyjne). Kiedyś ludzie uzależniali się od seriali telewizyjnych, teraz uzależniają ich InstaSeriale. Warto to wykorzystać aby mieć uzależnionych od siebie klientów. To bardzo miłe uczucie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.